niedziela, 15 grudnia 2013

Grudzień

Do świąt zostało już tylko 9 dni ...
Na ryneczku rozstawili się już panowie z choinkami i jemiołą ... brakuje tylko śniegu.

Śnieg był na mikołajki gdy Ksawery dotarł nad Polskę, Hulało wtedy nieźle sparaliżowało całe miasto.
Póki co do 5 stopni na plusie i śniegu nie ma.
Zatem załączam kilka starszych zdjęć z Parku Dąbrowskiego przy Starym Browarze  w śnieżnej animacji :)

 a do posłuchania :)




Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam przygotowania do świąt i przede wszystkim świąteczne piosenki. Cichaczem się przyznam, że w głębokiej tajemnicy słucham ich już od listopada ;)

Czy ja lubię święta ? Ja lubię zdecydowanie -klimacior- z nimi związany. Lubię spacerować ulicami gdy miliony białych śnieżynek otulają świat. Gdy migoczą światełka na przystrojonych choinkach, a ludzie są ... jakby lepsi. Uśmiechają się częściej do siebie ... Być może dlatego, że wyłazi z nich wspomnienie dzieciństwa ? Zapach świąt ...  cytrusy i korzenne przyprawy, pierniki, uszka, kapusta z grzybami, makowce .... cały ten kuchenny rytuał :) Radość dawania i otrzymywania podarków. Wspólne kolędowanie, odwiedzanie szopek, malowanie pierników, przystrajanie domu na święta, własnoręczne przygotowywanie kartek świątecznych.
Na deser wybrane filmy świąteczne oglądane raz do roku :)

I lubię gdy moje Anioły odwiedzają mnie w wigilię ... ale o tym opowiem Wam innym razem.

piątek, 23 sierpnia 2013

Zabawa w ciuciubabkę ...


Kilka dni temu wybrałam się na łąkę ...
Oto krótka relacja z tej sesji ...


                                może mnie nie widzi, pałęta się z tym aparatem po łące od godziny ....


nie no.... na pewno mnie nie zobaczy ... Ile taki człowiek może siedzieć w trawie ???


ok, rób to zdjęcie i spadaj, świerszcza nie widziałaś ???


dobra, dość tego ... zaraz Cię pogonię ... żeby jeszcze czułki mi trącać ... ech ludzie ... 

 

 wyzywam Cię na pojedynek ! Walcz niecny podglądaczu i nie właź do mojego świata ...


i nie waż się więcej zakłócać mojej ciszy poobiedniej 
 

niedziela, 18 sierpnia 2013

Na letniej łące...

Na letniej łące, ciepłej i drżącej ... i tyle tutaj owadów, suszków, traw i niespodzianek na każdym kroku ...








Fajnie tak przysiąść w trawie, schować się przed światem ...
Gdzie wzrok nie sięga wszędzie dzieje się coś ciekawego. Siedziałam w tych trawach dopóki komary mnie nie przegoniły. Słonko schowało się za wielką szaroburą chmurą, owady pochowały się nie wiadomo gdzie. Za to wszędobylskie komary wyleciały na żer ...
Cóż to są za nicponie ! Urządziły sobie wielkie żarcie.
Wsiadłam zatem na rower i udałam się w drogę powrotną ...

 A teraz słucham Josh'a i mogłabym tak słuchać bez końca :)









środa, 14 sierpnia 2013

Taka myśl sierpniowa ...

Taka myśl sierpniowa właśnie mnie naszła by uruchomić blog ...
Myślę sobie czemu nie, może warto czasem również coś napisać, a nie tylko publikować zdjęcia. 
O czym będę pisać ... na pewno o tym co fotografuję, co czuję i myślę, Fotografia to moja pasja i pewnie wokół tego to wszystko będzie się kręcić.

Jest sierpień mam urlop.
Czasu zatem sporo, urywam się w każdej wolnej chwili za miasto z aparatem. 
Tam czuję się najlepiej z dala od zgiełku miasta, z dala od kłócących się i wścibskich sąsiadów,
 z dala od klaksonów, telefonów ...

Są za to motyle ....


 
i świerszcze ... 



i moje ukochane ważki :) 



 Czasem biedronka znudzona sesją poderwie się nagle do lotu ...


innym razem wytrwale pozuje :)





Zawsze marzył mi się domek gdzieś na wsi, gdzieś na skraju lasu, wśród pól i łąk ... byle jak najdalej od zgiełku miasta :) Choć urodziłam się w dużym mieście, mieszkam tu i pracuję to jakoś ono do mnie nie gada. Odkąd pamiętam czas spędzony na łonie natury to był zawsze "ten najfajniejszy czas" :)

Zatem marzę sobie, że może kiedyś spełni się to marzenie i będą mnie budzić trele za oknem o świcie, zapach sosen, który tak uwielbiam wypełni cały dom. Wyjdę sobie bosą stopą na skąpaną w rosie trawę z kubkiem aromatycznej czarnej, gorzkiej i mocnej kawy...
Wieczorem zaś siedząc na progu domu będę się wsłuchiwać w najpiękniejszy koncert świerszczy i żab ...

Tymczasem dla podtrzymania nastroju moja ulubiona Magda Umer :